Weekend był z gatunku tych trudnych dla mediów.

Gdzie prawda, a gdzie ściema,

Niby prawdę pokazali wczoraj w TV

Poniżej zamieściłem trochę tych ” nieprawdziwych linków”:


http://niepoprawni.pl/blog/6558/sprawozdanie-z-marszu-niepodleglosci


http://wiadomosci.wp.pl/kat,36474,title,Gen-Roman-Polko-przez-policje-moglo-dojsc-do-tragedii,wid,15082427,wiadomosc.html


http://vod.gazetapolska.pl/2738-chcieli-rozbic-marsz-niepodleglosci


http://niezalezna.pl/34724-klapa-prezydenckiej-imprezy


http://niezalezna.pl/34710-jak-klamaly-media-ani-slowa-o-prowokacji

Dobrze, że Wach i nie było bach, mimo że przegrał, ale szacun , mało kto tyle by na twarz przyjął od Ukraińca, a on stał do końca. Oglądając można było poczuć się odrobinę patriotycznie, a wczoraj… mieszane uczucia.

Niby najważniejsze święto Polski niepodległej, niby miało być dumnie i wzniośle, dzieciom miałem pokazać i poopowiadać, żeby wiedziały po co i dlaczego. A tu:

1)  Marsz prezydencki – Marsz Kotylionów, machamy i się uśmiechamy jak na torze wyścigów konnych , a w przemowie dziękujemy Pani Zosi z autobusu w Bydgoszczy, oraz budowniczym : „ …Bo niepodległą budowali niepodległościowi socjaliści i narodowcy, budowali ludowcy, konserwatyści i postępowcy. Budowali wszyscy Polacy”. Feliks Dzierżyński i Bierut też . Prezydent Lektor znów wzniósł się na wyżyny.

No to ja dołączając się do prezydenckiego święta i do podziękowań Pana Prezydenta chciałbym podziękować mojemu dziadkowi za to , że walczył z komunistami u boku Piłsudskiego.

2) Premier na wyjeździe – w Kosowie.  Też przemawiał : „Nie ma większego przekleństwa niż konflikt domowy, niż wojna pomiędzy braćmi”… Aha to mam rozumieć ,że ( jeśli wierzyć naocznym świadkom) Policjanci z Warszawy i ich poprzebierani pobratymcy dostali inne dyrektywy… miłości. A było ostro.. Biegając wieczorem około 18 po Parku Skaryszewskim tylko widziałem jeżdżące w jedną i drugą policyjne radiowozy i karetki i słyszałem huk wystrzałów i petard… Wojna? I jak mam iść z wózkiem na taki marsz?

3) Marsze prawicowe – wg ogólnodostępnych mediów marsze kiboli, pseudokibiców, chuliganów w liczbie kilkudziesięciu tysięcy. – Kurcze istna brazylijska Maracana, brakowało tylko meksykańskiej fali i Mr. Gajowy byłby szczęśliwy. Jak przeczytałem w jednym z doniesień Policja testowała nowy sprzęt i nowe strategie walki z wykorzystaniem cichociemnych ( nie obrażając bohaterów),  może na stadionowe zadymy.. a najlepiej przecież ćwiczyć na żywych obiektach.

Więc co by tu dzieciom  pokazać, o czym opowiedzieć, który obraz Święta Niepodległości mają sobie utrwalić: szkolny przemarsz z Prezydentem ala festyn z piosenkami, Ucieczkę Premiera pod przykrywką odwiedzin  u długo zapomnianych krewnych ( nagle sobie przypomnianych Polskich  Siłach Pokojowych w Kosowie), czy może Bitwy Warszawskiej 11.11.2012.

Wybór trudny, nawet filmu pt: ” Bitwa Warszawska 1920″  im nie pokażę, bo to szit i szkoda ich chłonnych umysłów.

Zostaje literatura

Wiążąc krawat ( oczywiście w przenośni) rano jeszcze wyłuskałem z netu w poszukiwaniu prawd ukrytych pod przykrywką doniesień o walce Państwa z chuliganami:

Z innej beczki:


http://gpcodziennie.pl/14626-kopacz-zafundowala-nam-najdrozsze-leki-weuropie.html


http://gpcodziennie.pl/14616-zaplacimy-za-ratowanie-bankrutow.html

Głębiej pogrzebać i znajdzie się trochę kwiatków

„…nieodłączną częścią życia strach i ból
i chcę podkreślić to, waląc kuflem w stół
chwała nam i sława a frajerom żal
bo frajer zawsze jest winien sobie sam…”

/Afro Kolektyw ” Wiążę Sobie Krawat”/